E-dom w Nadgryzieni 17

19 12 2010

W najświeższym, 17 już odcinku podcastu “Nadgryzieni” prowadzący Moridin, Dominik i Norbi poruszyli temat bardzo ciekawy i ultra nowoczesny zarazem…

Wyobraźcie sobie że wracacie wieczorem do domu, podjeżdżacie w okolice bramy, a ona bez wciskania jakiegokolwiek przycisku otwiera się, następnie po kolei na podjeździe zapalają się światła przed samochodem, by zaraz za nim zgasnąć. Odpowiednia brama garażowa sie podnosi – nie dowolna, ale dokładnie ta w którą zawsze wjeżdżacie. Zaraz po wjechaniu do garażu zapala się światło a brama zaczyna się zamykać. Po opuszczeniu auta, samochód sam się zamyka gdy odejdziemy od Niego. Wychodząc z garażu wychodzimy na ścieżkę do domu która rozświetla się blaskiem lampek ukrytych po bokach ale tylko tak by rozświetlać miejsce w którym akurat się znajdujemy. Podchodząc pod drzwi słyszymy że zamek sam się odryglowuje. W tym samym czasie widzimy rolety w oknach jak powoli i majestatycznie podnoszą się, ogłaszając wszem i wobec, że Pan domu wrócił i domostwo może ożyć na nowo. Łapiemy za klamkę i zaraz po uchyleniu drzwi widzimy że światło się zapala, a jeśli na dworzu jest zimno to kurtyna powietrzna nad drzwiami zaczyna wiać ciepłym powietrzem. Wchodzimy a mała szafka gdzie trzymamy buty i kapcie zostaje podświetlona. Tak samo dzieje się z oświetleniem wieszaków.

Wchodząc do któregokolwiek z pomieszczeń zapalają sie w nim światła, a w podłodze rozchodzi się przyjemne ciepło. Z kuchni dociera dźwięk ekspresu do kawy który własnie zaczął proces parzenia. W gabinecie startuje komputer uruchamiając przeglądarkę na ulubionych stronach z wiadomościami i Facebookiem. Nagle słychać dźwięk telefonu. Mówimy zwykłe “odbierz” a w tym samym momencie z systemu głośników w domu rozbrzmiewa głów żony która dzwoni powiedziec że już wraca z córką do domu.
Nagle z łazienki dobiega dziwny szum. To żona wysłała sygnał to wanny by przygotowała program relaksacyjny z dużą ilością piany i bąbelków. W pokoju dziecka zapala się mała nocna lampka gdyż córa za ok. godzinkę będzie szła spać.
Podchodzisz do okna, patrzysz na ogród który świeżo zroszony pięknie mieni się w błyskach już święcącego księżyca.

Dobra dobra można tak wymyślać i opowiadać bez końca.

… Ale wiecie co jest najlepsze?? To nie jest opowiadanie fantasy Lema czy Sagana… To jest rzeczywistość i to nie specjalnie zaawansowana. Wystarczy zamontować trochę mikroprocesorów w całym domu, system automatyki który oczywiście trzeba najpierw zaprojektować ale nie jest to jakaś wiedza tajemna.

Tak naprawdę wszystko można podciągnąć pod ten system. A aplikacje można stworzyć na każdą platformę!!!

Ja osobiście mam małego bzika na punkcie tych rozwiązań i planuję teraz zaczac wdrażać to w życie w postaci dostarczania tego typu usług ludziom :-)

W razie poważniejszych pytań pisajta ludziska akzad83@gmail.com :-)





Baza Dowodzenia Moim Wszechświatem – iPhone

13 12 2010

Coraz bardziej i bardziej z dnia na dzień potrzebuje dostępu do swoich danych w komputerze, ale nie chce nosić non stop swojego laptopa… Uważałem, że choć iPhone to moje najcudowniejsze urządzenie jakie kiedykolwiek wymyślono dla kogoś takiego jak ja… Kombinowałem jak koń pod górę i wszystko wysyłałem sobie na maila ale ile można mieć pierdół na biednym gmailu??

Wtedy też z pomocą przyszedł Moridin – gość od bloga http://www.makoweabc.pl oraz podcastów “Nadgryzieni” i jeszcze kilku innych stron www.

Gość zajmuje się maniakalnie produktami Apple – może nie jest takim “fanboyem” jak Norbi z bloga h ale ma potężną wiedzę na temat wszystkiego co związane z produktami Apple.

Oczywiście wiem o MobileMe ale jakoś nie widzi mi sie na razie płacenie 400 PLN za tą usługę skoro wciąż nie posiadam Mac… Już niedługo!

Wracając do Moridin’a – podpowiedział mi że istnieje taka aplikacja “Dropbox” – DARMOWA!!!… Instalujesz taką app’kę w iPhone’ie i następnie w komputerze. W kompie wybierasz folder który bedzie służył Ci jako źródło do “Chmury” w ktorej bedą przetrzymywane materiały które wrzucisz do niego… Wrzuciłem tam wszystkie materiały jakie mi są potrzebne do pracy i teraz nawet nie muszę nosić tego badziewia mojego laptopa :-) … Ułatwienie życia nie z tego swiata :-P … Ale serio: za darmo mamy 2 GB “chmury” – za 10$ mamy 50GB a za 20$ mamy 100GB… Nie wygórowana cena – tak mi sie wydaje…

Tak wiec jestem obecnie szczęśliwym “nienosicielem” laptopa a mam wszystkie potrzebne papiery, zdjęcia, dokumenty. REWELACJA! Polecam

Pasja do Nadgryzionego Jabłka rozszerza sie z dnia na dzień!!!





Mac, Macbook, Macbook Pro, iMac etc…

4 12 2010

Nowe maniactwo pojawiło się w moim życiu – odbiło mi na punkcie produktów firmy Apple – ale to chyba zdrowe “odbicie” :)

Postanowiłem że wracam wreszcie do mojego bloga, bo takie zaniedbania jakie ostatnio wprowadziłem to jakaś porażka jest. Co prawda dzisiaj jest już trochę za późno na uzewnętrznianie się, ale przynajmniej ruszyłem wreszcie temat… we własnej głowie :)

Duże zmiany w życiu się szykują to i podejście do wielu spraw trzeba zmienić… Np. do lenistwa :)

Pozdrawiam

Grzegorz





JarKacz, Jakubiak, Migalski, JakTo, TakTo, Wariactwo

10 09 2010

Jaśnie Nam Panujący Król Jarosław I Kaczyński Łokietek zawiesił w prawach członka Panią Jakubiak…

… do niedawna uważałem, że “JarKacz” jest po prostu zrozpaczonym starszym Panem, który stracił najbliższą mu w życiu osobę i dlatego teraz niezbyt trafnie ocenia rzeczywistość go otaczającą…

… Ale tak nie jest – ten człowiek po prostu stracił poczytalność… i nie mówię tego złośliwie, ani wrednie.

Dzisiaj czytam że odwołuje wizytę w Kraku, na uroczystości odsłonięcia tablicy upamiętniającej tragedię…

I kolejny raz okazuje się że ten koleszka robi wszystko na pokaz, pod publiczkę (ale tylko tą swoją – moherowo-pisową) i że nic go nie obchodzi czy inni cierpieli czy nie. ON, tak ON, ucierpiał najbardziej:

- stracił aparatczyka, w formie prezydenta, który załatwiał mu porachunki z PO

- stracił możliwość bycia prezydentem – BO KAMPANIA MIAŁA ZŁE ZAŁOŻENIA – z drugiej strony pisałem czasami z Pawłem Poncyljuszem na Twitterze i powiem Wam że współczuję, tym w miarę normalnym z PiSu, sytuacji w której się znajdują. Z jednej strony chcą żeby PiS wyglądał nowocześnie i przestał być uważany w Polsce za obciach, z drugiej zaś strony ślepo MUSZĄ wierzyć i słuchać JAŚNIE PANUJĄCEGO i wychodzi z tego MEGA CHRYJA…

- jego partia traci na poparciu i nie widzi, że to tylko jego i TYLKO JEGO wina (przydupasów tj. Błaszczak, Kurski etc. nie wspominam – oni i tak są marionetkami w rękach dyktatora).

Najbardziej podoba mi się stwierdzenie, że PiS uważa się za partię prawicową :D :D:D hahaha – za każdym razem jak o tym myślę, to prawie spadam z tego na czym akurat siedzę :P

JAKA PRAWICA???? POPULIZM i do tego konserwatywno-idiotyczny :D :D:D. Nie wiem w sumie jak takie zestawienie jest możliwe, ale im to się naprawdę udaje. Nie dalej jak wczoraj byłem świadkiem rozmowy dwóch starszych Pań na ulicy:

- A ten Tusk znowu za nasze prywatne pieniądze sobie wakacje w Azji robi -> mówi jedna

- A do tego jeszcze mówią że Kaczyński kłamie w wywiadzie – a przecież on tylko prawdę gadał – złodzieje jedni -> mówi druga :)

Mając taki elektorat naprawdę można biadolić bzdury a i tak wychodzi na to, że w ich oczach jest się pół-bogiem, jak nie więcej…

Nie lubię Migalskiego, gość lubi robić pod publiczkę i ma niesamowite “parcie na szkło”, ale z drugiej strony to co napisał w swoim “liście otwartym” było bardzo trafne. Gdyby JarKacz choć 5 sekund poświęciłby na przeanalizowanie tego listu, a nie tylko słuchał “doradców” że to brzydkie, fe, nie fajne… to może coś by w tej małej zakompleksionej główce się ruszyło… niestety tak się nie stało.

Pani Jakubiak… współczułbym jej, gdyby nie to, że jej nie lubię… ale nie tak jak JarKacza czy Kurskiego – raczej nie lubię jej za to, że ciągle płacze, a to o to, a to o tamto. Nie to nie jest powód… w sumie chyba mam problem z określeniem mojego “nielubstwa” Pani Jakubiak… macie tak czasem… nie lubicie kogoś od samego patrzenia na Niego?? Z JarKaczem nie mam problemów z określeniem – wszystko co robi powoduje we mnie odrazę… a z Jakubiak jednak nie.

… Wracając do tematu – zawieszenie Jakubiak to, moim zdaniem, kolejny strzał w kolano Jarusia. Jaka kobitka jest taka jest, ale chyba jedna z niewielu twarzy PiS które się w miarę ludziom nieźle kojarzy – w związku z tym, że po katastrofie na samiusieńkim początku wyglądało to naturalnie jak płakała i opowiadała o LK i Pani Marii Kaczyńskiej… Wiecie co… za każdym razem jak zaczynam pisać coś o PiSiorkach to zaczyna się we mnie gotować – do tego stopnia, że moje wypowiedzi robią się chaotyczne, bo zbyt wiele rzeczy chciałbym powiedzieć naraz … wystarczy spojrzeć na mix który napisałem powyżej… ale z drugiej strony, nigdy tak mocno ktoś lub coś mnie nie irytował jak właśnie ta partia ze swoim Fuhrerem na czele – Jarosławem I Kaczyńskim Łokietkiem :)

Nieważne czy ktoś to przeczyta i nic nie zrozumie – trudno – mi to pozwala ogarnąć trochę myśli. Muszę się spotkać z Szymonem Ch. i pogadać – z nim mi się bardzo dobrze rozmawia o polityce i w ogóle to wszystkim. Dobry chłopak, prostuje moje skołowaciałe myśli bardzo często.

Pozdrawiam :)





Olaboga – jaka trwoga

13 07 2010

Po prostu jestem leniwy chyba. Ale teraz biorę się za siebie i będę pisał!!! Zobaczycie!!!

G





Niewiele się tu dzieje…

6 06 2010

… ale mam wytłumaczenie :) … wiele się zmieniło w ciągu ostatniego miesiąca – to znaczy mam nową pracę i dużo czasu poświęcam ogarnięciu nowego miejsca :)

W ciągu najbliższych dni (a może i jutro) napiszę coś nowego, tak żeby… poprawić sobie humor, że tak zaniedbałem bloga :)

Pozdrawiam Was wszystkich





Ciekawy tekst

11 05 2010

Poniższy tekst znalazłem na Twitterze – myślę że jest bardzo, ale to BARDZO dobry i daje trochę do myślenia. Wiem, że twardogłowym i tak nie spodoba się na pewno, ale myślę że warto go przeczytać i chwilę sobie pomyśleć, jak to u nas jest czasami.

http://madd.salon24.pl/180388,winni-za-smolensk

Pozdrawiam








Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.